poniedziałek, 17 listopada 2025

Długi weekend w Madrycie - co udało się zobaczyć


W ubiegłym tygodniu, podczas długiego weekendu, wybrałam się z rodziną do Madrytu. To był krótki wyjazd, więc starałam się wykorzystać czas jak najlepiej. 

Pierwszego dnia odwiedziliśmy Park Retiro. Jeszcze przed wejściem znajduje się Puerta de Alcala - duży łuk triumfalny stojący na środku ronda. Nie można podejść pod sam łuk, ale już z daleka robi wrażenie. 


Po wejściu do parku szybko dochodzi się do ozdobnej fontanny z wieloma detalami rzeźbiarskimi. 



Za fontanną znajduje się duży staw z wypożyczalnią łódek. Po drugiej stronie stoi pomnik Alfonsa XII otoczony kolumnadą. 


Do pomnika można podejść idąc wzdłuż brzegu. Podobnie jak fontanna, jest bogato zdobiony rzeźbami.


Kolumny tworzą zamkniętą przestrzeń, a między nim a pomnikiem znajdują się drzewa z zawieszonymi lampkami - prawdopodobnie element świątecznej instalacji, W całym Madrycie widać już było gwiazdki, choinki i inne dekoracje świąteczne. 


W głębi parku znajduje się Pałac Kryształowy. Niestety nie widziałam go, bo był w remoncie. Przed nim jest ładny staw, utrzymany bardziej naturalnie niż ten pierwszy. 


Retiro składa się z kilku części. Jedna z nich jest całkowicie zaprojektowana przez człowieka: równo przycięte żywopłoty, pnącza, solitery i brukowane ścieżki, po których spacerowały pawie. Między roślinnością stoją kolumny oraz budynki z cegły. Były zamknięte dla odwiedzających. 



Jest tam również park różany, odgrodzony od pozostałej części parku. O tej porze roku większość róż była już przekwitnięta, ale nawet tak prezentował się ciekawie. W sezonie musi wyglądać jeszcze lepiej. 


Po wizycie w Retiro poszliśmy do Świątyni Debod - egipskiej świątyni przeniesionej z Asuanu. Można wejść do środka, ale my się na to zdecydowaliśmy. 


Przeszliśmy dalej, na taras widokowy za świątynią. Można z niego zobaczyć szeroką panoramę Madrytu. 

 

W okolicy rosną m. in. palmy oraz wężownice. Ja mam podobne w domu w doniczkach, a tam rosną jako rośliny ogrodowe. 


Sporo czasu spędziliśmy spacerując ulicami Madrytu. Charakterystyczna architektura przyciąga uwagę, chociaż nie wszystkie dzielnice tak wyglądają. 



Niedaleko Retiro znajduje się Pałac Królewski. Nie byłam w środku i nie zrobiłam żadnego zdjęcia z zewnątrz. Padał deszcz i telefon zaczął odmawiać posłuszeństwa. Między Pałacem Królewskim a Parkiem Retiro znajduje się Plaza Mayor - duży plac otoczony zabudową z arkadami. W tym miejscu również zaczęto już przygotowania do świątecznych instalacji. Stała choinka oraz zabezpieczone i zapakowane instalacje. Mimo deszczu było tłoczno. 


Kilkukrotnie mijaliśmy arenę walk byków. Nie wchodziłam do środka - nie jest to rozrywka dla mnie. 


Madryt to również miasto fanów Realu Madryt. Zwiedziliśmy stadion, który jest ogromny. Nigdy wcześniej nie byłam na podobnym obiekcie i mimo, że nie jestem kibicem to byłam pod dużym wrażeniem. Stadion można obejrzeć z górnych oraz najniższych trybun bez dostępu do murawy. 


Przy stadionie Santiago Bernabeu działa muzeum Realu Madryt, gdzie wystawiono trofea, puchary i stroje klubowe - dawne oraz obecne. Nie interesuję się piłką nożną, więc opierałam się na opisach eksponatów. 


Atrakcją dla fanów jest możliwość obejrzenia szatni zawodników i możliwość zrobienia sobie zdjęcia z koszulką ulubionego piłkarza. 


Nie udało mi się zobaczyć wszystkiego w Madrycie. Dużo padało, było też mało czasu. Jeśli planujesz wyjazd do Madrytu to na pewno nie będziesz się nudzić. Nie znam kultury hiszpańskiej, ale łatwo znalazłam miejsca warte zobaczenia. 

Byłaś w Madrycie? Co Ci się spodobało najbardziej? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz