Kiedy planowałam listopadowy wyjazd do Madrytu, szukałam interesujących miejsc w okolicy. Spośród kilku wybrałam Toledo - zabytkowe miasto wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Wybrałam się do Toledo zorganizowaną wycieczką z przewodnikiem. Przejazd autokarem z Madrytu trwał około godziny. Toledo znajduje się na wzgórzu. Mieliśmy jeden przystanek w punkcie widokowym na miasto. W dole poniżej miasta płynęła rzeka - najdłuższa oraz najważniejsza gospodarczo w Hiszpanii.
Dojechaliśmy na parking, z którego pieszo dotarliśmy do starego miasta. Po drodze wjeżdżaliśmy schodami ruchomymi. Myślę, że pokonanie tego dystansu i wysokości bez ich pomocy byłoby męczące, a dla wielu ludzi wręcz niemożliwe.
Dotarliśmy do placu, od którego rozchodziły się wąskie uliczki. Wzdłuż nich znajdowały się piętrowe kamienice ze sklepami i restauracjami. Ulice były na prawdę wąskie, miejscami szerokości samochodu. Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć - za bardzo byłam skupiona na zwiedzaniu.
Układ ulic i kamienic w Toledo jest unikatowy. Znajduje się tam mnóstwo zabytków. Przewodnik nas oprowadził po kilku uliczkach i zakończył opowiadanie o Toledo na placu przed katedrą. Bardzo polecał zwiedzenie tej katedry, na co się zdecydowałam. Wcześniej czytałam o katedrze i miałam już plan zobaczenia jej. Nie byłam pewna czy jest to słuszna decyzja, w Toledo jest tak dużo możliwości, że ciężko się zdecydować co zwiedzić w ograniczonym czasie.
Katedra jest ogromna. Posiada mnóstwo ołtarzy. Z każdej strony zwiedzającego otaczają rzeźby, malowidła i złocenia. Nawet sufit jest pełen zdobień, a większość okien to witraże.
Na jednej ze ścian znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Przewodnik na początku wycieczki zapytał nas skąd jesteśmy i kiedy opowiadał o katedrze, wspominał o akcentach z krajów, z których pochodzili członkowie grupy.
W zakrystii katedry znajduje się muzeum z obrazami. Nie zrobiłam żadnego zdjęcia obrazu, ale sfotografowałam sufit muzeum. Prawda, że jest piękny?
Na samodzielne zwiedzanie Toledo mieliśmy około dwie godziny. W tym czasie musieliśmy również coś zjeść. Autobus powrotny był o określonej godzinie i przewodnik wielokrotnie zaznaczał, że mamy być w miejscu spotkania o wskazanej porze. Ograniczenia czasowe nie pozwoliły zwiedzić Toledo wystarczająco, chociaż jestem zadowolona z tego, co udało się zobaczyć. Być może kiedyś jeszcze tam wrócę i będę miała możliwość obejrzeć więcej.
A Ty? Byłeś/byłaś w Toledo? Co zrobiło na Tobie największe wrażenie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz